Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Szaleńcy - Odmieńcy

http://www.rentier-blog.pl/mysl-inaczej-manifest/

Transkrypcja:
Here’s to the crazy ones.
The misfits.
The rebels.
The troublemakers.
The round pegs in the square holes.
The ones who see things differently.
They’re not fond of rules.
And they have no respect for the status quo.
You can quote them, disagree with them, glorify or vilify them.
About the only thing you can’t do is ignore them.
Because they change things.
They push the human race forward.
And while some may see them as the crazy ones,
We see genius.
Because the people who are crazy enough to think
they can change the world,
Are the ones who do.

Tłumaczenie:
Wznieśmy toast za szaleńców.
Odmieńców.
Buntowników.
Stwarzających problemy.
Niedopasowanych.
Tych, którzy widzą świat inaczej.
Oni nie miłują zasad.
I nie mają szacunku dla statusu quo.
Możesz ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać.
Ale nie możesz ich ignorować.
Bo to oni zmieniają świat.
To oni posuwają rasę ludzką naprzód.
I chociaż niektórzy mogą w nich widzieć szaleńców,
My widzimy w nich geniuszy.
Bo ludzie, którzy są na tyle szaleni, żeby myśleć, że mogą zmienić świat,
Są tymi, którzy go zmieniają.


środa, 4 listopada 2009

Ludzie czy maszyny?

"Uświadom sobie to, co mówisz, to, co robisz, bądź świadom tego, co myślisz, bądź
świadom tego, jak działasz. Bądź świadom swych motywów, tego, skąd one się biorą.
Nieświadome życie nie jest warte tego, by je przeżyć. Nieświadome życie jest życiem
mechanicznym. Jest nieludzkie, jest zaprogramowane, jest uwarunkowane. Równie dobrze
mógłbyś być kamieniem lub drewnem. W kraju, z którego pochodzisz, setki tysięcy ludzi
wegetują w skrajnym ubóstwie, pracują przez cały dzień, wykonują ciężką pracę fizyczną,
umęczeni kładą się spać i wreszcie budzą się, by wszystko zacząć od początku. Patrząc na to
myślisz: "Cóż to za życie! Czy to wszystko, co życie ma im do zaoferowania?" I nagle
wstrząsa tobą odkrycie, że niemal 100% ludzi żyje podobnie. Możesz iść do kina, jeździć
samochodem, możesz odbyć daleką podróż morską, ale czy sądzisz, że jesteś dużo lepszy od
innych ludzi? Jesteś równie martwy jak oni. Jesteś tak samo maszyną jak i oni – nieco
większą, ale jednak maszyną. To smutne. To smutne, że ludzie idą przez życie w podobny
sposób."
De Mello Anthony: Przebudzenie

sobota, 30 maja 2009

Komentatarze sportowe - na wesoło

Komentarze sportowe:

1. Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka.

2. Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?

3. Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała.

4. Trener Włoch rozkład ręce, trzymając się za głowę.

5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych
dżentelmenów".

6. "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w
dialogi"- Jerzy Kulej.

7. Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam.

8. Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła.
Sprawozdawca telewizyjny komentuje: - Jak państwo widzą, zawodników już
nie widać!

9. "Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańczą
się.."-Tomaszewski

10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą" -
Andrzej Zydorowicz

11. Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy
spokojnie we dwójkę oglądać mecz.

12. "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej."

13. "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie
noce spędziła poza wioską."

14. "Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie
jest żonaty."

15. "Zawodniczka nawiązała łączność z koniem."

16. "Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie
rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni."

17. "Obrona Mike'a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa."

18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."

19. "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów."

20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoją."

21. "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty."

22. "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie."

23. "Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do
nietoperzy."

24. "Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud
od zmartwychwstania Łazarza"

Żródło: znalezione na Goldenline w grupie Humor-dowcip

Kocia poezja

Radek Jóźwiak:
Spróbujmy Broniewskiego.

Kiedy przyjdą odebrać Ci,
To co tak lubisz – kuwetę
Kiedy tylko otworzą drzwi
By do kuchni wtargnąć z impetem
I gdy rzucą się wrzaskiem,
zabrać ci skrzynkę z piaskiem
Ty z kosmatych swych łap
dobądź pazur
I drap.

Są w tym domu rachunki krzywd
Żarcie złe i obecność owczarka
Lecz przez okno nie umknie nikt
Bo podłości przebrała się marka
Cóż, ze w misce zbyt często niestety
Miast whiskasa cuchnący schab
Na tę rękę w kierunku kuwety
Rzuć się kocie
I drap….

Źródło: znalezione na Goldenline w grupie humor-dowcip

niedziela, 24 maja 2009

Religia i zdrowie psychiczne

Zygmunt Freud:
"Nerwice z jednej strony wykazują spektakularne i głęboko sięgające zgodności z wielkimi społecznymi wytworami sztuki, religii i filozofii, z drugiej zaś wydają się ich zniekształceniami. Można by ośmielić się wysunąć twierdzenie, że histeria jest karykaturą twórczości artystycznej, nerwica natręctw karykaturą religii, a paranoja karykaturą systemu filozoficznego"
„Skoro już wykazaliśmy te zgodności i analogie, można by się ważyć na ujęcie, że nerwica natręctw stanowi patologiczny odpowiednik religii, można by określić nerwicę jako religijność indywidualną, religię zaś jako powszechną nerwicę natręctw"

Fryderyk Nietzsche:
"Jest się też w chorobliwy sposób dobrym, kiedy się jest chorym… Większą część aparatu psychologicznego, którym chrześcijaństwo pracowało, zaliczamy teraz do form histerii iepilepsoidis"
„Po wszystkie czasy, a osobliwie w czasach chrześcijańskich zadawano sobie wiele trudu, żeby człowieka zredukować do postaci "człowieka dobrego": dziś jeszcze nie brak spaczonych przez wykształcenie kościelne i osłabionych, dla których ten zamiar utożsamia się z „uczłowieczeniem" w ogóle, albo z „wolą Boską", albo ze „zbawieniem duszy". Jako istotne żądanie stawia się tutaj wymaganie, żeby człowiek nie czynił nic złego, żeby pod żadnym warunkiem nie szkodził, szkodzić nie chciał...[...] Ten sposób myślenia, hodujący pewien typ człowieka, wychodzi z niedorzecznego założenia: dobro i zło bierze jako rzeczy realne, które są z sobą w sprzeczności (a nie jako dopełniające się wartości, co byłoby prawdą) radzi wziąć stronę dobra, wymaga żeby dobry wyrzekł się zła aż do ostatniego korzenia, i żeby mu się opierał — w rzeczy samej zaprzecza przez to życiu, które we wszystkich swoich instynktach ma zarówno „tak", jak i "nie""

poniedziałek, 18 maja 2009

Wyższość kota nad psem

Ulubiony fragment z pisarstwa Jerzego Pilcha "dowodzący" wyższości kotów nad psami.


"Obserwuję bacznie matczyne psy i nie mam cienia wątpliwości: w znaczeniu ewolucyjnym pies w stosunku do kota jest dobrych kilka miliardów lat do tyłu. Kiedy starożytne koty refleksyjnie wygrzewały się na murach Akropolu i Koloseum, psy w najlepszym wypadku mieszkały w platońskich pieczarach. (Najwybitniejsze psie jednostki być może w poszukiwaniu bursztynu grzebały w piachu nad Bałtykiem).

Kotu o coś uniwersalnego - poza żarciem - w życiu chodzi. Psu chodzi wyłącznie o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje rzeczywistość, pies ją oszczekuje tępo. Kot ma własną wizję świata, pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies jest niewolnikiem. Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk wredny, ale inteligentny, pies ma mordę poczciwą ale debilną. Kot jest wymagającym partnerem człowieka, pies jest jego ślepym i podatnym na upokarzające tresury lokajem. Pies nie ma tożsamości, ponieważ pies nie tylko chce być z człowiekiem, pies po prostu chce być człowiekiem, pies chce być ściśle jak człowiek. Kotu tego rodzaju upokarzająca i utopijna metamorfoza nawet do głowy nie przyjdzie. Kot chce być kotem. Kot ma wyraziście rozwinięte poczucie tożsamości, ma on też - w przeciwieństwie do psa - godność swej tożsamości. Kot jest królewskim przykładem istnienia spełnionego, pies jest wiecznym niespełnieniem, ucieleśnieniem odwiecznej, trywialnej skargi, iż nigdy nie jest się tym, kim by się chciało być.

Skuteczna tresura, w rezultacie której pies zaczyna wykonywać paraludzkie czynności, powinna być obwarowana zakazami prawnymi i religijnymi. Jest to przykład złowieszczej uzurpacji człowieka próbującego bezbożnie kształtować przyrodę na swoje podobieństwo i czerpiącego z tej uzurpacji dwuznaczne rozkosze. Jeśli człowiek jest panem stworzenia, to przysposabianie psa do człowieczeństwa i czynienie z niego przez to quasi-pana stworzenia jest aktem bluźnierczym. Posiadać zwierzę i zachwycać się tym, że to zwierzę się uczłowiecza, że się, nie daj Panie Boże, upodabnia do nas, to jest przecież przejaw zwykłego zwyrodnienia. Gdybym miał psa i gdyby ten pies (co w przypadku psa jest nieuniknione) upodabniał się do mnie, miałbym silne poczucie, że zwierzęciu dzieje się nieodwracalna krzywda. Z całą pewnością nie odczuwałbym cienia satysfakcji, cienia przyjemności. Może ktoś mi powie, bo sam nie wiem, może ktoś mi powie, jaka to byłaby przyjemność oglądać od samego rana zionące spirytualiami, wiecznie skacowane bydlę o roztrzęsionych łapach? Jaka to jest satysfakcja mieć koło siebie stworzenie skłonne do studziennych depresji, swoimi sprawami wyłącznie zajęte i pod pretekstem, że magnez wypłukany, wyżerające całą czekoladę z kredensu? A na jaką jasną cholerę byłby mi zramolały kundel z nadwagą samczący się obleśnie na widok każdej wyczesanej i zadbanej suczki?

Niepodległy niczemu kot nie przejmie naszych przypadłości, nie upodobni się, zachowa tożsamość, a zachwyt dla jego doskonałości będzie jak katharsis. Po paru latach, jakie od dnia stworzenia przeszły, dziś już jasno widać, że Panu Bogu poza kotami nic się do końca nie udało. Koty są stworzeniami skończonymi, reszta świata, łącznie z psami, jest wadliwa. Taki jest obiektywny stan rzeczy i daremnie jest, i nie należy nań się uskarżać. Nie należy też z tego co piszę wyciągać pochopnego wniosku, jakobym miał jakieś osobiste kynologiczne urazy, bo ich nie mam.

Trzymam się obiektywizmu oraz dzielę obserwacjami czynionymi na przykładzie pary matczynych, żyjących w wiecznej nienawiści suk. Psy te, jak sądzę, w towarzystwie mojej toksycznej matki czują się świetnie, ponieważ same są toksyczne i bliskie im są obosieczne zasady: bezwzględnej podległości, ślepego posłuszeństwa i całkowitego uzależnienia. Kot nie czułby się tu dobrze, kot nie chciałby tu sprawować władzy, bo kot żyje wedle zasad niepodległości, niezależności i wolności.

Pies preferuje system represyjny, kot demokrację. Pies to jest ustrój totalitarny, kot to jest seks partnerski. Kot jest synonimem, symbolem i ucieleśnieniem Niezależności."

sobota, 16 maja 2009

House i jego przenikliwość

Religia to nie opium dla ludu. Religia to placebo dla ludu.

Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen.

Racjonalizacje, to kłamstwa, które mówimy, by samemu poczuć się lepiej.

Religijność jest przejawem irracjonalnej wiary i bezpodstawnej nadziei.

Jestem skomplikowanym facetem. Czuję odrazę z wielu powodów.

Jest powód, dla którego ludzie kłamią - to działa. Pozwala społeczeństwu funkcjonować. To odróżnia człowieka od zwierzęcia.